Organizacje korzystające z AI w celu zmniejszenia liczby pracowników dokonują krótkoterminowego rozrachunku z długoterminowymi konsekwencjami. Te, które utrzymują swoje zespoły razem i inwestują w sposób, w jaki te zespoły pracują z AI, budują coś trwalszego.
Istnieje wersja wdrażania AI, która wygląda mądrze na arkuszu kalkulacyjnym. Mniej ludzi, niższa lista płac, ten sam rezultat. To wersja, która jest dyskretnie realizowana w salach konferencyjnych teraz, przebrana w język dotyczący efektywności i transformacji.
To również wersja, która będzie kosztować te organizacje drogo przez następne pięć lat.
To nie jest argument przeciwko AI. To argument za właściwym jej wykorzystaniem — a rozróżnienie to ma znaczenie większe niż większość zespołów kierowniczych obecnie dostrzega.
Kiedy organizacja zmniejsza kadrę w odpowiedzi na zdolności AI, założenie jest takie, że usuwana praca była wartością. Że samo zadanie — raport, analiza, email, wprowadzanie danych — było powodem istnienia roli.
To założenie jest błędne.
Prawdziwa wartość w większości zespołów to nie praca, którą wykonują. To wiedza, którą noszą. Jak biznes faktycznie funkcjonuje. Gdzie żyją przypadki graniczne. Dlaczego pewne decyzje są podejmowane w taki, a nie inny sposób. Co klienci naprawdę mają na myśli, kiedy narzekają na określony problem. Kontekst, który nigdy nie trafia do dokumentu procedury, ponieważ nie musi — ponieważ właściwa osoba już to wie.
Ta wiedza jest instytucjonalna. Budowana jest w czasie. Jest niezwykle trudna do zrekonstruowania po jej odejściu. I teraz organizacje pozwalają jej odejść w zamian za krótkoterminowe redukcje kosztów, bez w pełni rozliczenia się z tym, co tracą.
Organizacje, które wyjdą na równi, to nie te, które wykorzystały AI do wykonywania tej samej pracy z mniejszą liczbą ludzi. To te, które wykorzystały AI do wykonywania znacznie więcej pracy z tą samą liczbą ludzi — lub ludźmi lepiej pozycjonowanymi do stosowania swoich osądów na dużą skalę.
To fundamentalnie inny model operacyjny. Zamiast zastępować wydajność członka zespołu, AI rozszerza jego zasięg. Zespół marketingowy, który wcześniej zarządzał jedną kampanią naraz, może teraz zarządzać pięcioma. Analityk, który spędził trzy dni na raporcie, może go teraz sporządzić rano i spędzić resztę tygodnia na interpretacji i strategii. Menedżer sukcesu klienta, który obsługiwał trzydzieści kont, może teraz znacząco zaangażować się w sto.
Człowiek nie jest usuwany z równania. Człowiek jest równaniem. AI to to, co sprawia, że to równanie działa szybciej.
Istnieje efekt zwielokrotniający wiedzy instytucjonalnej, który nie pojawia się w metrykach liczebności pracowników. Doświadczone zespoły podejmują lepsze decyzje. Wcześniej wychwytują problemy. Rozumieją biznes wystarczająco głęboko, aby stosować nowe narzędzia — w tym narzędzia AI — w sposób, który naprawdę pasuje do kontekstu organizacji.
System AI jest tak użyteczny, jak osąd, który go kieruje. Prompt napisany przez kogoś, kto głęboko rozumie bazę klientów, produkt i ograniczenia operacyjne, wyprodukowałby coś kategorycznie bardziej wartościowego niż ten sam prompt napisany przez nowego pracownika pracującego na podstawie briefu. Kontekst nie jest miękką zaletą. To jest twarda.
Kiedy organizacje zmniejszają doświadczonych członków zespołu na rzecz efektywności opartej na AI, często odkrywają zbyt późno, że AI działa znacznie lepiej, gdy osoby, które naprawdę rozumieją biznes, to te, które go kierują.
Zamiast pytać "gdzie AI może zastąpić ludzi?", bardziej przydatnym pytaniem jest: "gdzie AI może oddać naszym ludziom czas, który tracą na zadania, które nie wymagają ich osądu?"
Większość organizacji ma znaczną ilość czasu wysokich umiejętności pochłanianego przez prace o niskich umiejętnościach. Administracja, formatowanie, planowanie, podstawowe raporty, tworzenie pierwszych wersji. To obszary, w których AI może zapewnić rzeczywistą ulgę — nie poprzez usuwanie ról, ale poprzez usuwanie tarcia, które uniemożliwia doświadczonym ludziom działanie na najwyższym poziomie.
Zespoły, które odbiorą ten czas i przekierują go na pracę, którą mogą wykonać tylko oni — zarządzanie relacjami, myślenie strategiczne, rozwiązywanie złożonych problemów, niuansowe podejmowanie decyzji — będą miały znaczną przewagę. Nie dlatego, że mają niższe koszty. Ponieważ mają większą zdolność.
Wykonane dobrze, wdrażanie AI powinno skutkować zespołami, które są bardziej efektywne, bardziej skoncentrowane i zdolne do dostarczenia na poziomie, który wcześniej nie był osiągalny. Powinno uczynić wiedzę w organizacji bardziej dostępną, nie bardziej zbędną.
Organizacje, które to rozumieją, będą inwestować w szkolenie swoich zespołów do pracy obok narzędzi AI zamiast zastępować zespoły nimi. Będą traktować wiedzę o biznesie jako infrastrukturę. Będą budować procesy, w których AI zajmuje się wolumenem, a ludzie zajmują się głębią.
To nie jest bardziej ostrożna wersja wdrażania AI. To bardziej ambitna. Ponieważ prosi AI o zrobienie czegoś trudniejszego niż zastąpienie wydajności człowieka — prosi ją o zwielokrotnienie potencjału człowieka.
Firmy, które zmniejszają kadrę w celu pokrycia kosztów AI, dokonują krótkoterminowego rozrachunku z długoterminowymi konsekwencjami. Te, które utrzymują swoje zespoły razem i inwestują w sposób, w jaki te zespoły pracują z AI, budują coś trwalszego.
Luka między tymi dwoma podejściami stanie się widoczna wcześniej niż oczekuje większość.
Libertas Software Research tworzy dostosowane rozwiązania programowe zaprojektowane, aby wspierać sposób, w jaki nowoczesne zespoły faktycznie pracują. Jeśli zastanawiasz się, jak narzędzia AI wpasowują się w operacje Twojej organizacji, skontaktuj się z nami.